BMI ≥ 65 lat — czy stare normy nadal obowiązują? Jak bezpiecznie oceniać masę ciała i kwalifikować pacjenta do operacji u seniorów

BMI ≥ 65 lat u seniorów wymaga szerszej oceny przed operacją. Sprawdź normy, ryzyka i praktyczne kryteria kwalifikacji pacjenta.

BMI ≥ 65 lat to temat, który w 2026 roku wymaga znacznie ostrożniejszej interpretacji niż u młodszych dorosłych. U seniorów sam wskaźnik BMI nie zawsze odzwierciedla realne ryzyko zdrowotne, ponieważ znaczenie mają także masa mięśniowa, rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, choroby współistniejące i sprawność funkcjonalna. Sprawdź, kiedy standardowe normy przestają wystarczać i jak bezpiecznie oceniać pacjenta starszego przed planowaną operacją.

Ocena masy ciała u osób starszych budzi dziś coraz więcej pytań. Jeszcze niedawno wskaźnik BMI traktowano jako prosty i wystarczający punkt odniesienia, ale w praktyce geriatrycznej widać wyraźnie, że po 65. roku życia jego interpretacja wymaga większej ostrożności. Seniorzy zmieniają się fizjologicznie: maleje masa mięśniowa, wzrasta udział tkanki tłuszczowej, obniża się wzrost wskutek zmian w kręgosłupie i postawy, a to wszystko może zniekształcać wynik. Dlatego stare normy BMI nie zawsze powinny być stosowane wprost u pacjentów 65+, zwłaszcza gdy decyzja dotyczy leczenia operacyjnego.

W praktyce klinicznej ważne jest nie tylko to, ile pacjent waży, ale też jaka jest jakość tej masy ciała, gdzie zlokalizowana jest tkanka tłuszczowa, czy występuje niedożywienie, sarkopenia oraz jak wygląda wydolność organizmu. To szczególnie istotne przed zabiegami chirurgicznymi, ponieważ zarówno otyłość, jak i zbyt niska masa ciała mogą zwiększać ryzyko powikłań. U seniora sama liczba wyliczona z masy i wzrostu nie może zastępować pełnej oceny klinicznej.

W tym artykule omówimy, czy klasyczne normy BMI po 65. roku życia nadal mają znaczenie, jak bezpiecznie interpretować masę ciała u starszych pacjentów oraz na jakich zasadach kwalifikować seniora do operacji. Celem jest pokazanie, że nowoczesna ocena pacjenta geriatrycznego musi być bardziej kompleksowa niż prosty wzór matematyczny.

Czym jest BMI i dlaczego przez lata było podstawowym narzędziem oceny masy ciała?

BMI, czyli wskaźnik masy ciała, to prosty przelicznik oparty na relacji masy ciała do wzrostu. Oblicza się go, dzieląc masę ciała wyrażoną w kilogramach przez kwadrat wzrostu podanego w metrach. Przez dekady BMI było używane jako łatwe, szybkie i tanie narzędzie do klasyfikacji niedowagi, prawidłowej masy ciała, nadwagi i otyłości.

Popularność tego wskaźnika wynika z jego prostoty. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu, można zastosować go niemal w każdym gabinecie i łatwo porównywać wyniki między pacjentami. W medycynie populacyjnej BMI dobrze sprawdza się jako narzędzie przesiewowe, czyli takie, które pozwala wychwycić osoby mogące wymagać dokładniejszej diagnostyki.

Problem polega jednak na tym, że BMI nie pokazuje składu ciała. Nie odróżnia tkanki tłuszczowej od mięśni, nie uwzględnia rozmieszczenia tłuszczu ani zmian związanych z wiekiem. Dwie osoby z identycznym BMI mogą mieć zupełnie inny stan zdrowia. U młodego, umięśnionego człowieka wynik może sugerować nadwagę mimo dobrej kondycji, a u seniora prawidłowy wynik może maskować utratę mięśni i rosnący udział tłuszczu trzewnego.

Warto więc pamiętać, że BMI jest narzędziem orientacyjnym, a nie pełną diagnozą. Im starszy pacjent i im poważniejsza decyzja kliniczna, tym bardziej potrzebna jest szersza analiza.

Dlaczego BMI u osób po 65. roku życia bywa mylące?

Po 65. roku życia organizm przechodzi naturalne zmiany, które wpływają na interpretację masy ciała. Jedną z najważniejszych jest sarkopenia, czyli stopniowa utrata masy i siły mięśni. To zjawisko jest powszechne u seniorów i może sprawić, że osoba z pozornie prawidłowym BMI ma w rzeczywistości zbyt mało tkanki mięśniowej, co pogarsza rokowanie przed operacją i w czasie rekonwalescencji.

Kolejny problem to zmiana proporcji między mięśniami a tłuszczem. Nawet jeśli masa ciała nie wzrasta znacząco, z wiekiem często rośnie ilość tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w obrębie jamy brzusznej. Taki tłuszcz nazywa się tłuszczem trzewnym. Oznacza to tłuszcz gromadzący się wokół narządów wewnętrznych. Jest on bardziej niebezpieczny metabolicznie niż tłuszcz podskórny, bo silniej wiąże się z cukrzycą, nadciśnieniem i chorobami serca.

U seniorów często dochodzi też do obniżenia wzrostu. Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, kompresja kręgów, osteoporoza czy pogłębienie kifozy mogą sprawić, że pacjent ma kilka centymetrów mniej niż w młodości. To ważne, ponieważ nawet niewielka zmiana wzrostu może zawyżyć BMI i stworzyć wrażenie większej nadwagi niż rzeczywiście występuje.

Nie można pominąć także wpływu chorób przewlekłych. Niewydolność serca, choroba nerek, zaburzenia hormonalne, nowotwory czy przewlekłe stany zapalne mogą zmieniać masę ciała i skład organizmu niezależnie od odżywienia. Na przykład obrzęki mogą podnosić masę ciała, a przez to również BMI, mimo że pacjent wcale nie ma nadmiaru tkanki tłuszczowej.

U osoby starszej prawidłowe BMI nie zawsze oznacza dobry stan odżywienia, a podwyższone BMI nie zawsze musi być jednoznacznie szkodliwe. To właśnie dlatego klasyczne progi interpretacyjne powinny być stosowane ostrożnie i zawsze w kontekście pełnego obrazu klinicznego.

Czy stare normy BMI nadal obowiązują u seniorów?

Klasyczne normy BMI, stosowane u dorosłych, zakładają zwykle, że wynik poniżej 18,5 oznacza niedowagę, 18,5–24,9 prawidłową masę ciała, 25–29,9 nadwagę, a 30 i więcej otyłość. U osób po 65. roku życia taka klasyfikacja nadal może być użyteczna, ale nie powinna być traktowana automatycznie i bezrefleksyjnie.

W geriatrii od lat obserwuje się zjawisko, które bywa nazywane paradoksem masy ciała. Polega ono na tym, że u części starszych pacjentów nieco wyższe BMI nie wiąże się z gorszym przeżyciem, a czasem nawet koreluje z lepszym rokowaniem niż niskie lub „idealne” wartości według norm dla młodszych dorosłych. Nie oznacza to, że otyłość jest korzystna, ale pokazuje, że u seniorów większym zagrożeniem bywa niedożywienie, osłabienie i utrata rezerw organizmu niż umiarkowana nadwaga.

W praktyce wielu specjalistów zwraca uwagę, że dolna granica bezpieczeństwa u seniorów może być wyższa niż u ludzi młodszych. Pacjent starszy z BMI na poziomie 19 czy 20, formalnie mieszczący się w normie, może już być zagrożony niedożywieniem lub utratą masy mięśniowej. Szczególnie alarmujące są niezamierzone spadki masy ciała w ostatnich miesiącach, nawet jeśli sam wynik BMI nie wygląda niepokojąco.

Z drugiej strony wysokie BMI u seniora także nie może być bagatelizowane. Im większa otyłość, tym wyższe ryzyko bezdechu sennego, powikłań sercowo-naczyniowych, ograniczenia mobilności, trudności technicznych podczas zabiegu oraz problemów z gojeniem ran. Jednak decyzje terapeutyczne nie powinny opierać się wyłącznie na BMI, ale na bilansie korzyści i ryzyka.

Jak bezpiecznie oceniać masę ciała u osoby starszej?

Bezpieczna ocena masy ciała seniora wymaga spojrzenia szerzej niż tylko na wagę i wzrost. BMI może być punktem startowym, ale powinno być uzupełnione o dodatkowe wskaźniki. Bardzo ważny jest obwód talii, ponieważ pomaga ocenić ilość tłuszczu brzusznego. To właśnie otyłość brzuszna częściej wiąże się z powikłaniami metabolicznymi i sercowo-naczyniowymi.

Warto analizować również tempo zmian masy ciała. Niezamierzona utrata kilku kilogramów w ciągu paru miesięcy u osoby starszej może mieć większe znaczenie kliniczne niż pojedynczy wynik BMI. Taki spadek może świadczyć o niedożywieniu, chorobie nowotworowej, depresji, problemach stomatologicznych, zaburzeniach połykania lub zaawansowanej chorobie przewlekłej.

Ocena składu ciała

Jeśli jest taka możliwość, dobrze wykonać analizę składu ciała. To badanie pokazuje, ile w organizmie jest tkanki tłuszczowej, mięśniowej i wody. Jedną z prostszych metod jest bioimpedancja, czyli pomiar oporu tkanek dla bardzo słabego prądu. Wynik pomaga ocenić, czy pacjent ma odpowiedni zasób mięśni, czy raczej dominuje tłuszcz przy pozornie prawidłowej masie ciała.

U niektórych seniorów występuje otyłość sarkopeniczna. To stan, w którym jednocześnie obecny jest nadmiar tkanki tłuszczowej i niedobór mięśni. Taki pacjent może mieć wysokie albo nawet umiarkowane BMI, ale jego sprawność i zdolność do regeneracji po operacji są osłabione. Właśnie dlatego zwykły wskaźnik masy ciała nie wychwytuje całego problemu.

Ocena funkcjonalna i siły

Równie ważna jest ocena funkcjonalna, czyli sprawdzenie, jak pacjent radzi sobie na co dzień. Czy samodzielnie chodzi, wstaje z krzesła, ubiera się, przygotowuje posiłki? Czy upada? Czy ma siłę w rękach? Prosty test siły uścisku dłoni może wiele powiedzieć o ogólnej kondycji. Niska siła mięśniowa wiąże się z wyższym ryzykiem powikłań pooperacyjnych i dłuższej hospitalizacji.

Ocena odżywienia

U seniorów przydatne są narzędzia przesiewowe do oceny stanu odżywienia, stosowane zwłaszcza w geriatrii i chirurgii. Pozwalają wykryć osoby zagrożone niedożywieniem jeszcze przed zabiegiem. W praktyce bierze się pod uwagę apetyt, utratę masy ciała, choroby towarzyszące, zdolność samodzielnego jedzenia oraz wyniki badań laboratoryjnych.

Najbezpieczniejsza ocena masy ciała u seniora jest zawsze wielowymiarowa. Łączy BMI, obwód talii, skład ciała, siłę mięśni, stan odżywienia, sprawność ruchową i przebieg chorób przewlekłych.

Jakie znaczenie ma masa ciała przy kwalifikacji seniora do operacji?

Kwalifikacja osoby starszej do operacji nie może sprowadzać się do pytania, czy BMI jest za wysokie lub za niskie. Znacznie ważniejsze jest to, czy organizm ma odpowiednią rezerwę do przetrwania zabiegu, znieczulenia i okresu pooperacyjnego. Masa ciała ma znaczenie, ale sama w sobie nie przesądza o możliwości leczenia operacyjnego.

U pacjentów z dużą otyłością mogą pojawić się trudności techniczne w trakcie zabiegu, wyższe ryzyko zakrzepicy, zakażeń, zaburzeń oddychania, problemów z intubacją i gorszego gojenia ran. Intubacja to wprowadzenie rurki do dróg oddechowych podczas znieczulenia ogólnego, aby bezpiecznie kontrolować oddech pacjenta. Otyłość, zwłaszcza brzuszna, może utrudniać ten proces oraz zwiększać ryzyko powikłań oddechowych po operacji.

Z kolei niska masa ciała i niedożywienie zwiększają ryzyko infekcji, odleżyn, osłabionego gojenia, utraty samodzielności i przedłużonej rehabilitacji. Pacjent może formalnie nie mieć otyłości, a mimo to być znacznie bardziej narażony na niepowodzenie leczenia niż osoba z umiarkowaną nadwagą, ale dobrą siłą mięśni i wydolnością.

Dlatego współczesna kwalifikacja zabiegowa seniora uwzględnia nie tylko parametry antropometryczne, ale również stan serca, płuc, nerek, funkcje poznawcze, ryzyko upadków, stopień samodzielności, przyjmowane leki oraz wsparcie pooperacyjne w domu. Operuje się nie wynik BMI, lecz konkretnego pacjenta z jego rzeczywistą wydolnością biologiczną.

Jak wygląda nowoczesna kwalifikacja geriatryczna przed operacją?

W idealnym modelu senior przed zabiegiem przechodzi rozszerzoną ocenę przedoperacyjną. Obejmuje ona analizę chorób współistniejących, sprawności fizycznej, odżywienia, funkcji poznawczych i ryzyka powikłań. Taki proces często nazywa się całościową oceną geriatryczną. To kompleksowe podejście, którego celem jest wykrycie słabych punktów organizmu i przygotowanie pacjenta do operacji w możliwie najlepszym stanie.

Frailty, czyli zespół kruchości

Jednym z kluczowych pojęć jest frailty, po polsku określane jako zespół kruchości. Oznacza on stan obniżonej odporności organizmu na stres, taki jak operacja czy infekcja. Pacjent kruchy szybciej traci równowagę fizjologiczną, gorzej toleruje zabieg i częściej doświadcza powikłań. Na zespół kruchości składają się między innymi osłabienie, wolniejsze chodzenie, mała aktywność, utrata masy ciała i łatwe męczenie się.

W praktyce osoba z prawidłowym BMI, ale wyraźnie krucha i sarkopeniczna, może wymagać większej ostrożności niż senior z wyższym BMI, lecz zachowaną siłą, sprawnością i dobrym odżywieniem. To pokazuje, jak bardzo biologiczny wiek i wydolność są ważniejsze niż sam wiek metrykalny i pojedynczy wskaźnik antropometryczny.

Ocena ryzyka anestezjologicznego

Przed operacją ocenia się również ryzyko związane ze znieczuleniem. Anestezjolog bierze pod uwagę choroby serca, układu oddechowego, otyłość, bezdech senny, wydolność nerek, a także wcześniejsze doświadczenia ze znieczuleniem. U seniorów ważne jest przewidywanie nie tylko powikłań oddechowych i krążeniowych, ale też zaburzeń świadomości po operacji, takich jak splątanie czy delirium.

Delirium to nagłe zaburzenie orientacji, uwagi i świadomości, które może wystąpić po zabiegu, szczególnie u starszych osób. Ryzyko rośnie między innymi przy odwodnieniu, niedożywieniu, bólu, infekcji oraz wielochorobowości. Odpowiednie przygotowanie pacjenta przed operacją może to ryzyko ograniczyć.

Przygotowanie przedoperacyjne, czyli prehabilitacja

Coraz większą rolę odgrywa prehabilitacja. To przygotowanie pacjenta do operacji jeszcze przed zabiegiem. Może obejmować poprawę odżywienia, zwiększenie aktywności fizycznej, ćwiczenia oddechowe, korektę niedoborów białka, witamin i żelaza, a także optymalizację leczenia chorób przewlekłych. U seniorów kilka tygodni takiego działania może znacząco poprawić bezpieczeństwo leczenia.

Jeśli stan pacjenta pozwala, lepiej najpierw wzmocnić organizm, a dopiero potem operować. To podejście ma szczególne znaczenie u osób starszych z granicznym odżywieniem, osłabieniem mięśni i ograniczoną sprawnością.

Kiedy BMI może nadal być przydatne u seniora?

Mimo wszystkich ograniczeń BMI nie jest wskaźnikiem bezużytecznym. Nadal może być dobrym narzędziem przesiewowym, zwłaszcza gdy analizuje się je łącznie z innymi parametrami. W praktyce pomaga szybko wychwycić pacjentów z bardzo niską lub bardzo wysoką masą ciała, którzy wymagają dokładniejszej diagnostyki.

BMI jest też przydatne do monitorowania trendu w czasie. Jeśli pacjent miał przez lata określony zakres wartości, a nagle wynik zaczyna wyraźnie spadać albo rosnąć, może to być ważny sygnał ostrzegawczy. Szczególnie cenne jest połączenie BMI z informacją o zmianach apetytu, sprawności i składzie ciała.

Największa wartość BMI u seniorów polega na tym, że jest szybkim punktem wyjścia, ale nie punktem końcowym diagnostyki. To pierwszy krok, po którym powinny nastąpić kolejne elementy oceny.

Jak lekarz powinien interpretować wysokie BMI u pacjenta 65+ przed zabiegiem?

Wysokie BMI u seniora nie oznacza automatycznie dyskwalifikacji z operacji. Lekarz powinien ustalić, czy mamy do czynienia z otyłością prostą, otyłością brzuszną, obrzękami, przewodnieniem czy zmianami w składzie ciała wynikającymi z utraty mięśni. Znaczenie ma również rodzaj planowanego zabiegu. Inne ryzyko dotyczy drobnej procedury w znieczuleniu miejscowym, a inne rozległej operacji jamy brzusznej w znieczuleniu ogólnym.

Należy uwzględnić wydolność oddechową, wydolność krążenia, kontrolę glikemii, obecność bezdechu sennego i stopień mobilności. Glikemia to po prostu poziom cukru we krwi. Jej zaburzenia zwiększają ryzyko infekcji i opóźnionego gojenia. U pacjenta z wysokim BMI kluczowe są też możliwości rehabilitacji po zabiegu oraz warunki opieki po wypisie.

Czasami ryzyko można istotnie zmniejszyć dzięki odpowiedniemu przygotowaniu. Obejmuje to między innymi redukcję masy ciała w bezpiecznym zakresie, poprawę wydolności oddechowej, leczenie niedoborów oraz lepszą kontrolę chorób przewlekłych. Ważne jest jednak, by u seniora nie dążyć do gwałtownego odchudzania tuż przed operacją, ponieważ może ono nasilać utratę mięśni i pogorszyć rokowanie.

Jak lekarz powinien interpretować niskie BMI lub szybki spadek masy ciała u seniora?

Niskie BMI u starszej osoby zawsze wymaga czujności. Może oznaczać nie tylko szczupłą budowę ciała, ale również niedożywienie, chorobę przewlekłą, depresję, problemy z gryzieniem i połykaniem albo skutki uboczne leków. Jeszcze bardziej niepokojąca jest sytuacja, gdy senior traci masę ciała bez zamiaru odchudzania.

W kwalifikacji operacyjnej trzeba wtedy ocenić poziom białka, stan nawodnienia, obecność anemii, sprawność mięśni i zdolność do przyjmowania posiłków. Anemia to zbyt mała liczba czerwonych krwinek lub zbyt niski poziom hemoglobiny, co osłabia transport tlenu w organizmie. Przed zabiegiem może to zwiększać ryzyko powikłań i utrudniać gojenie.

W niektórych przypadkach zabieg warto odroczyć, aby najpierw poprawić stan odżywienia. Dotyczy to szczególnie sytuacji planowych, gdy istnieje czas na interwencję dietetyczną, fizjoterapię i leczenie przyczyn spadku masy ciała. U seniora zbyt niska masa ciała bywa większym zagrożeniem operacyjnym niż umiarkowana nadwaga.

Dlaczego sama masa ciała nie wystarcza do oceny ryzyka pooperacyjnego?

Ryzyko pooperacyjne zależy od wielu czynników, które wzajemnie na siebie wpływają. Znaczenie ma rodzaj zabiegu, czas trwania operacji, sposób znieczulenia, wydolność narządów, poziom aktywności przed operacją, zdolność do kaszlu i głębokiego oddychania po zabiegu, a także stan psychiczny i poznawczy pacjenta.

Senior z prawidłowym BMI, ale zaawansowaną niewydolnością serca, słabą siłą mięśni i ograniczoną samodzielnością może mieć większe ryzyko niż osoba z otyłością pierwszego stopnia, która regularnie się rusza, dobrze się odżywia i ma stabilne choroby przewlekłe. To pokazuje, że najważniejsza jest całościowa rezerwa organizmu, a nie pojedyncza liczba z tabeli.

Współczesna medycyna odchodzi od automatycznych uproszczeń. U seniorów bezpieczeństwo zabiegu zależy nie od sztywnego dopasowania do jednej normy, ale od precyzyjnej oceny biologicznej kondycji pacjenta.

Praktyczne podejście do seniora 65+ z punktu widzenia lekarza i pacjenta

Dla lekarza najważniejsze powinno być połączenie danych liczbowych z oceną funkcjonalną i kliniczną. W praktyce oznacza to: zmierzyć masę i wzrost, obliczyć BMI, sprawdzić obwód talii, zapytać o spadek masy ciała, ocenić apetyt, sprawność, siłę mięśni oraz choroby towarzyszące. Dopiero całość daje wiarygodny obraz.

Dla pacjenta i rodziny kluczowe jest zrozumienie, że „prawidłowa waga” nie zawsze oznacza bezpieczeństwo, a „za wysoka waga” nie zawsze przekreśla leczenie operacyjne. Liczy się przygotowanie, rehabilitacja, żywienie i dobra współpraca z zespołem medycznym. W wielu przypadkach odpowiednia interwencja przed zabiegiem może realnie zmniejszyć ryzyko.

Jeśli potrzebna jest specjalistyczna ocena chirurgiczna i indywidualna kwalifikacja do leczenia, warto korzystać ze sprawdzonych źródeł informacji oraz doświadczenia lekarza. Więcej na ten temat można znaleźć na stronie drkatkowski.pl.

Podsumowanie: czy normy BMI po 65. roku życia nadal mają sens?

Tak, ale tylko jako element większej całości. Normy BMI u seniorów nadal mogą być użyteczne, jednak nie powinny być interpretowane bez uwzględnienia wieku, składu ciała, sprawności, stanu odżywienia i chorób współistniejących. U osób starszych ten sam wynik może oznaczać coś zupełnie innego niż u młodego dorosłego.

W bezpiecznej ocenie masy ciała po 65. roku życia najważniejsze jest wychwycenie niedożywienia, sarkopenii, otyłości brzusznej i zespołu kruchości. W kwalifikacji do operacji nie należy opierać decyzji wyłącznie na BMI. Znacznie ważniejsze są rezerwy organizmu, wydolność narządowa, stan funkcjonalny i możliwość przygotowania przedoperacyjnego.

Najrozsądniejsze podejście do seniora to nie pytanie „jakie ma BMI?”, ale „w jakiej jest rzeczywistej kondycji i jak bezpiecznie przeprowadzić go przez zabieg?”. To właśnie taka perspektywa najlepiej odpowiada współczesnym standardom opieki nad pacjentem starszym.

Pytania i odpowiedzi

Czy po 65. roku życia BMI nadal ma znaczenie?

Tak, ale głównie jako punkt wyjścia. U seniorów BMI może pomóc we wstępnej ocenie masy ciała, jednak nie pokazuje składu ciała, ilości mięśni ani rozmieszczenia tłuszczu. Dlatego po 65. roku życia nie powinno się opierać oceny zdrowia wyłącznie na tym wskaźniku.

Dlaczego prawidłowe BMI u seniora nie zawsze oznacza dobry stan zdrowia?

Bo osoba starsza może mieć prawidłowe BMI, a jednocześnie tracić mięśnie, być niedożywiona albo mieć nadmiar tłuszczu trzewnego. Taki wynik może więc maskować sarkopenię lub osłabienie organizmu. U seniora ważna jest nie tylko masa ciała, ale też jej jakość.

Jak bezpiecznie oceniać masę ciała u osoby starszej poza BMI?

Najlepiej patrzeć szerzej. Oprócz BMI warto ocenić obwód talii, zmiany masy ciała w ostatnich miesiącach, siłę mięśni, sprawność ruchową, stan odżywienia i choroby przewlekłe. Jeśli to możliwe, pomocna bywa też analiza składu ciała, na przykład metodą bioimpedancji.

Czy wysokie BMI wyklucza seniora z operacji?

Nie zawsze. Wysokie BMI może zwiększać ryzyko powikłań, ale samo w sobie nie oznacza automatycznej dyskwalifikacji. Przy kwalifikacji do zabiegu lekarz bierze pod uwagę także wydolność serca i płuc, siłę mięśni, obecność bezdechu sennego, poziom samodzielności oraz ogólną kondycję pacjenta.

Co jest ważniejsze przed operacją u seniora: BMI czy ogólna kondycja?

Zdecydowanie ogólna kondycja. Przed zabiegiem liczą się rezerwy organizmu, stan odżywienia, sprawność, siła mięśni, choroby współistniejące i ryzyko związane ze znieczuleniem. W praktyce operuje się nie wynik BMI, ale konkretnego pacjenta i jego rzeczywistą wydolność.

Podziel się swoją opinią